- Siedzą na Wyspach i myślą, że w Krakowie nadal jest źle. Tymczasem młodzi ludzie, którzy za granicą zdobyli doświadczenie i świetne zdolności językowe, mogą tu wrócić i robić karierę - przekonuje Patrick den Bult z koncernu Shell. Den Bult chce namówić miasto i duże firmy do akcji, która ściągnęłaby młodych, zdolnych z powrotem do Krakowa.